| Tytuł: | co stosujecie na bezsenność |
| Autor: | Danuta 12.9.2011, 17:27 |
| Jestem nałogowym bezsennikiem tak się nazywam bo w nocy zamiast spać czytam książki lub oglądam telewizję. Stosowałam wiele środków nasennych dostępnych w aptekach, ale nic z tego. Tera pisze na forach i zbieram wiadomości od was wszystkich jakie macie metody na zaśnięcie? | |
| Tytuł: | co stosujecie na bezsenność |
| Autor: | aisha1988 1.1.2012, 08:54 |
| Witam. Ja wlasnie nie mam pojecia, co robic... Odkad pamietam, zawsze mialam klopoty z zasnieciem. Mijaly godziny, a ja sie meczylam, zeby zasnac... Tylko po to, aby rano wstac z podkrazonymi oczami i poruszac sie jak slon w skladzie porcelany... ;/- Ostatnio jednak w ogole nie sypiam!!! 24h na dobe prawie nie moge zasnac, a lezenie w lozku nie ma sensu, wiec zabijam czas w internecie, szukajac informacji na temat bezsennosci. I tak oto trafilam na anglojezyczna strone Wikipedii, gdzie pisze ktos, ze jest taka odmiana bezsennosci, bardzo rzadka, ktora jest nieuleczalna, a nadto - dziedziczna, a ktora ma zdaje sie 5 etapow, z ktorych pierwszy to wlasnie nagle pogorszenie, prawie calkowity brak snu, trwajacy okolo 4-5 miesiecy, pozniej drugi etap to juz halucynacje, paranoidalne myslenie i w ogole, skrajna psychoza, do tego podwojne widzenie, a po kilku kolejnych etapach - nastepuje zgon... I co najgorsze, to jest nieodwracalne, jesli ktos to ma, to jest z gory skazany na szalenstwo i smierc, i to w przeciagu maksymalnie poltora roku od poczatku ujawnienia sie choroby. Jest ona podobno wywolana jakas mutacja genetyczna w mozgu, dokladnie nie pamietam, mozna poczytac o tym... W kazdym razie, jest trudna do zdiagnozowania i wielu lekarzy stawia blednie diagnoze, a medycyna niewiele wiecej wie na temat tego rodzaju bezsennosci... Te prognozy - 1,5 roku - dodatkowo mnie przerazaja... Tak ze przestraszylam sie tylko jeszcze bardziej po tym artykule na Wikipedii, bo choc juz wiedzialam, z logicznej dedukcji, ze bez spania czlowiek nie moze wytrzymac dluzej niz 2 tygodnie pod rzad, bo mozg tez sie meczy i po prostu zycie ustaje - to jednak nie podejrzewalam, ze to jest nieodwracalne i na dodatek, ze powoduje skrajna psychoze... Szalenstwo to najgorsze, co sie moze komus przytrafic. Wolalabym umrzec, zanim oszaleje... ;* Ale... Na szczescie to niby nie jest takie pospolite jak zwykla bezsennosc, ktora juz jest bardzo pospolita - jest wrecz choroba cywilizacyjna... Natomiast odmiana, o ktorej mowa, to - ang. - fatal familiar insomnia (FFI) - cos przerazajacego... ;* Ja na dodatek oprocz bezsennosci cierpie na wiele innych dolegliwosci, ktorych przeciez sobie nie wymyslilam, mimo ze lekarze nie umieja mi wytlumaczyc, co mi dolega, bo widocznie sami nie wiedza... ;* I badz tu czlowieku madry... ;* Co ja mam robic? ;* Do tego jeszcze sasiad wali jak glupi w moj sufit od 7.00 rano w niedziele Nowego Roku, i robi to juz od kilku miesiecy o kazdej porze dnia i nocy, niezaleznie od okolicznosci... ;* A moze to tylko w mojej glowie takie stukanie...? Skoro halucynacje wydaja sie jak najbardziej realne temu, kto ich doswiadcza - to dlaczego nie mialyby to byc halucynacje...? ;* Bo ktoz normalny stukalby mlotkiem nad moja glowa o SIODMEJ RANO W NIEDZIELE, do tego jeszcze 1 stycznia - niedziela podobno \'\'swiateczna\'\'...?! ;(- A jesli mam racje? Jesli to halucynacje? Bo juz na serio zaczynam sie nad tym zastanawiac, skoro to absurdalne, zeby sasiad faktycznie halasowal w ten sposob o tak wczesnej porze, w dodatku w niedziele, i to w swiateczna... ;* A wiec co jest ze mna nie tak...? ;* Jestem zdesperowana... Nie mam nikogo, kto moglby mi pomoc... Nie moge skonczyc w ten sposob... Nie tak wyobrazalam sobie moje zycie - nie moge uwierzyc, ze urodzilam sie tylko po to, aby cierpiec od narodzin az do grobu... Aby cale moje zycie mialo byc jedna wielka porazka... To przeciez niemozliwe...! ;O Jesli ktos z Was jest w stanie mi jakos pomoc, to niech sie odezwie. Bog zaplac! ;* Aisha ;* | |
| Tytuł: | co stosujecie na bezsenność |
| Autor: | martyna1990 2.1.2012, 22:47 |
| Na bezsennosc cierpie od 2 mc ale sa 3 dni w mc ze zasypiam normalnie, dodatkowo mam prawie 4 miesieczna coreczke ktora wstsje w nocy 1-2 aby zjesc i 1-5 razy sie przebudzi. Jak zasne po godzinach patrzenia sie w sufit i sluchania jak maz pochrapuje a mala oddycha to ten sen jest tak delikatny ze delikatny halas mnie budzi, dodatkowo jestem bardzo rozdrazniona, wszystko mnie dwnerwuje, krzycze bez powodu. Zauwazylam jeszcze ze stalam sie strasznie placzliwa p byle co placze praktycznie nie ma dnia bez urojenia lez, robie to w ukryciu ptzed mezem bo on nardzo nie lubi jak placze, cale dnie chodze przybita. w lozku leze so 10 bo jak spac nie moge to sabie aby troche poleze oczywiscie jak corcia mi da. Niekiedy brakuje mi sily aby sie nia zajac, zaczynaja mnie wszystkie kosci bolec. nie wiem co mi dolega i nie poznaje juz siebie:-c prosze o pomoc! | |
| Tytuł: | Bezsenność |
| Autor: | Aśka 21.2.2012, 11:13 |
| Witam! Szukam osoby cierpiącej na bezsenność, która chciałaby opowiedzieć swoją historę w programie medycznym. Osoby zainteresowane proszę o pilny kontakt na e-mail:j.pestyk@xxx | |
Węglowodany pełnią w naszym organizmie wiele ważnych funkcji, gdyż stanowią podstawowy, najłatwiej dostępny środek energii, pozwalający na zachowanie w organizmie stałej temperatury ciała. Z jednego grama cukru możemy pozyskać aż cztery kalorie energii. Należy jednak podkreślić, iż w przeciwieństwie do tłuszczy, będących podstawowym źródłem energii, pokłady węglowodanów bardzo szybko się wyczerpują. Nie mniej jednak, to właśnie glukoza jest jedynym źródłem energii dla mózgu i mięśni.
Dysleksja
Psychologowie wyróżniają następujące typy dysleksji: typu wzrokowego, typu słuchowego, integracyjną, typu mieszanego, wizualną. Dodatkowo wymienia się odmiany dysleksji takie jak: dysortografia, dysgrafia, dysfonia, dyskalkulia.